seaman

dotpay
geotrust
« Powrót do archiwum


Przepiękny jacht zacumował w Gdyni

Przepiękny jacht zacumował w Gdyni

Ma prawie sto lat, jest piękny, a co najważniejsze - otwarty dla każdego. Od kilku dni przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni cumuje francuski jacht Le Marite. Od niedzieli 28 kwietnia załoga zaprasza na pokład.

Le Marite ma zostać w Gdyni do 2 maja. Przez cały ten czas, poza zwiedzaniem pokładu, na gości czeka wystawa Exotic Taste of Europe. Jest to okazja, by poznać produkty z takich miejsc jak: Wyspy Kanaryjskie, Madera czy Martynika. Jednostkę można zwiedzać codziennie w godzinach od 9:00 do 18:00. Wstęp jest bezpłatny.

Czytaj więcej na radiogdansk.pl

Film na niedzielę

Film na niedzielę

Mała łódź na dużych falach.

Statek już nie "ona", ale "to"

Statek już nie "ona", ale "to"

To nie spodobało się brytyjskim tradycjonalistom. Jedno z morskich muzeów na Wyspach postanowiło zerwać z wiekową tradycją i przestało odnosić się do statków jako "ona". To wszystko w imię płciowej neutralności. Powód? Ataki wandali – nieznani sprawcy konsekwentnie zamazywali wszystkie odniesienia do płci żeńskiej.

Szkockie Muzeum Morskie ogłosiło swoją niespodziewaną decyzję na Facebooku: od teraz na niektórych tablicach statek będzie określany jako "to", a nie "ona". "Drugi raz w ciągu tego roku nasze znaki, które określały statki jako »ona«/»jej« zostały zniszczone. Działamy charytatywnie, a nasze znaki są bardzo drogie! Nie stać nas na zamianę wszystkich znaków, ale nowe tablice są neutralne płciowo" – napisało muzeum na swoim profilu.

Czytaj więcej na natemat.pl

Holenderski żaglowiec Gulden Leeuw zawinął do portu w Gdyni

Holenderski żaglowiec Gulden Leeuw zawinął do portu w Gdyni

20 kwietnia do Gdyni zawitał wyjątkowy statek – pochodzący z Holandii Gulden Leeuw (Złoty Lew). Jego historia sięga drugiej połowy 30. XX wieku, a obecnie pokonuje tysiące mil morskich z uczniami na burcie.

Wiele osób spacerujących po Molo Południowym od kilku dni interesuje się imponującym szkunerem z drewnianymi wykończeniami i dużą flagą Holandii powiewającą na morskim wietrze. Cumujący na Nabrzeżu Pomorskim statek ma długość 70,1 metra, a jego trzy maszty są wysokie na 40 metrów.

Holenderski szkuner pozostanie w Gdyni do dzisiaj, 24 kwietnia. Jak dowiedział się Krzysztof Romański z portalu zaglowce.info, studenci następnie odwiedzą Petersburg, Tallin i Kopenhagę, a 24 maja przypłyną do Amsterdamu. W Holandii Gulden Leeuw ma pozostać do 26 maja.

Czytaj więcej na mojaniderlandia.pl

Żaglowce w Gdyni. Holenderski szkuner i francuska barkentyna

Żaglowce w Gdyni. Holenderski szkuner i francuska barkentyna

Rozpoczął się sezon wizyt żaglowców w gdyńskim porcie. Od soboty przy nabrzeżu Pomorskim cumuje holenderski "Gulden Leeuw". Jego miejsce zajmie jutro francuski trzymasztowiec "Le Marité", który spędzi w Gdyni cały tydzień.

Na pokładzie holenderskiego szkunera do Gdyni przypłynęło 60 uczestników kanadyjskiego programu Class Afloat, odpowiednika naszej „Szkoły pod żaglami”. – W każdym roku do programu kwalifikowanych jest około 60 uczniów w wieku od 15 do 19 lat. Mniej więcej połowa z nich to Kanadyjczycy. Reszta pochodzi z całego świata: Europy, Republiki Południowej Afryki, Hongkongu, Australii etc. Opiekuje się nimi 7 nauczycieli – informuje Arden Jobling-Hey, dyrektor ds. komunikacji Class Afloat – West Island College.

Czytaj więcej na trojmiasto.wyborcza.pl

Święta na Wyspie Bożego Narodzenia

Święta na Wyspie Bożego Narodzenia

Jeśli kiedyś chcielibyśmy spędzić święta na Wyspie Bożego Narodzenia, do wyboru mamy aż dwie. Jedna ma nuklearną przeszłość i swojsko brzmiącą miejscowość Poland, a nazwę nadał jej słynny podróżnik James Cook. Druga to płaski wierzchołek podmorskiej góry wulkanicznej, gdzie co roku odbywają się widowiskowe migracje milionów czerwonych krabów. Jest tylko jeden problem – obie leżą na oceanach tysiące kilometrów od Polski.

Pierwsza ze świątecznych wysp znajduje się w jednym z najbardziej odosobnionych miejsc na świecie – niemal na środku Oceanu Spokojnego i nosi z pozoru obco brzmiącą tubylczą nazwę Kiritimati. Wymawia się ją jednak jako kirismas, czyli bardzo podobnie do angielskiego Christmas Island – Wyspa Bożego Narodzenia. Jej nazwa nie jest przypadkowa, gdyż została nadana przez słynnego angielskiego żeglarza i odkrywcę Jamesa Cooka. Wszystko zaczęło się w lipcu 1776 r., kiedy na żaglowcu „Discovery” wyruszył on na swoją trzecią, tragicznie zakończoną dla niego wyprawę. W grudniu 1777 r. przed dziobem jego statku zamajaczył nieznany ląd. Kapitan wylądował na nim w wigilię Bożego Narodzenia i nie miał żadnych wątpliwości, że nazwie ją świątecznym mianem. Gdy zszedł na ląd, zastał dziewiczą krainę zasiedloną tylko przez liczące miliony sztuk kolonie ptaków. Jak pokazały jednak późniejsze badania, przed odkryciem przez Europejczyków wyspa była wielokrotnie zasiedlana przez różne ludy, ale nikomu nie udało się tu zagrzać miejsca na dłużej.

Czytaj więcej na 24kurier.pl

Okręty NATO wpływają do Gdyni

Okręty NATO wpływają do Gdyni

Sześć okrętów Stałego Zespołu Sił Morskich NATO-SNMG1 wpływa do portu w Gdyni. Oprócz polskiej fregaty rakietowej ORP Gen. K. Pułaski są to jednostki z Hiszpanii, Niemiec, Turcji, USA i z Wielkiej Brytanii. Wizyta ma charakter roboczy.

Marynarze pozostaną w Gdyni przez całe święta. Okręty opuszczą Gdynię rano we wtorek.

Zespół okrętów Stałego Zespołu Sił Morskich NATO-SNMG1 (Standing NATO Maritime Group One) tworzą: amerykański niszczyciel USS Gravely, będący jednocześnie jednostką flagową Zespołu, cztery fregaty - polska ORP Gen. K. Pułaski, hiszpańska ESPS Almirante Juan De Borbon, turecka TCG Gokova i brytyjska HMS Westmister, a także niemiecki okręt zaopatrzenia FGS Rhon.

Czytaj więcej na tvp.info

W Gdyni pojawi się wycieczkowiec Disney'a

W Gdyni pojawi się wycieczkowiec Disney'a

Kino, teatr, baseny oraz towarzystwo bohaterów bajek Disneya. To tylko jedne z atrakcji, jakie czekają na uczestników rejsu ze statkiem Disney Magic. Wycieczkowiec za rok przybije do portu w Gdyni, a osoby marzące o pobycie na pokładzie muszą liczyć się z dużym wydatkiem.

Jak podaje Radio Gdańsk, statek Disney Magic pojawi się w gdyńskim porcie 29 lipca 2020 roku. Polskie miasto będzie czwartym na trasie 11-dniowego rejsu, który wyruszy z Dover, a zakończy się w Kopenhadze. Uczestnicy rejsu odwiedzą jeszcze m.in. Amsterdam, Rostock, St. Petersburg, Talinn i Sztokholm. Na pokładzie czekają miejsca dla 2700 pasażerów, którzy będą musieli głęboko sięgnąć do kieszeni. Wynajęcie najtańszej kajuty dla dwóch osób to wydatek rzędu 7346 euro, a najdroższej około 28 tys. euro.

Czytaj więcej na wprost.pl

Ostatni rejs taty

Ostatni rejs taty

W telewizji mówią: była katastrofa, wszyscy zginęli. Mama nie może przypomnieć sobie nazwy statku taty

Pamiętam, że mi coś wypadło z ręki, mamę sparaliżowało kompletnie. Potem przypadła do segmentu, zaczęła wyrzucać z szuflady papiery, my krzyczymy, a ona potrząsa umową i woła: "To nie tata, dzieci, to nie tata!"

Ojciec Ani, Gerard Plichta, miał dwie walizki.

– Czarna miała przetartą na brzegach skórę i zamknięcie na klamrę. Druga była granatowa. Tata zawsze je ze sobą zabierał, gdy wypływał. Był starszym rybakiem. Tłumaczył mi, że jego statek to wielka pływająca fabryka do połowu i przetwórstwa śledzi. Pływał całe moje nastoletnie życie. Skończył, jak miałam 17 lat, to był rok 1994. Miał wypadek. Zgromadził masę historii z morza. Ale zapamiętałam tylko jedną. Z 20 razy opowiadał, jak kapitan rękawem zahaczył o taśmę produkcyjną. Tata natychmiast wcisnął przycisk i zatrzymał maszynę. Gdyby nie jego refleks, kapitan straciłby rękę, zostałaby odcięta przez noże. Kapitan był mu bardzo wdzięczny. Mama przypominała: „Gerard, już to mówiłeś”. A ja zaprzeczałam, żeby tacie nie było przykro.

Czytaj więcej na wyborcza.pl

Wiecznie żywa historia Titanica

Wiecznie żywa historia Titanica

W nocy z 14 na 15 kwietnia 1912 roku doszło do osławionej już katastrofy Titanica. Od tamtej tragicznej w skutkach historii mija właśnie 107 lat.

Transatlantyki zrewolucjonizowały podróże przez ocean. Były jednocześnie komfortowe, wręcz luksusowe dla pasażerów pierwszej klasy i znacznie uboższe - przeznaczone dla masowo emigrującej biedoty, która porzucała niedolę starego kontynentu na rzecz lepszego życia w Ameryce.

W Londynie doszło do spotkania dwóch wizjonerów. J. Bruce Ismay - dyrektor naczelny brytyjskiej linii żeglugowej White Star Line i Lord William James Pirrie - prezes The Shipbulider - stoczni Harland and Wolff, postanowili połączyć siły i stworzyć liniowce, które na ówczesne czasy nie miały sobie równych.

Czytaj więcej na londynek.net

Film na niedzielę

Film na niedzielę

Euroports Rauma welcoming Vuoksi Maersk

50 lat temu wypłynął w swój pierwszy rejs - "Stefan Batory"

50 lat temu wypłynął w swój pierwszy rejs - "Stefan Batory"

11 kwietnia w swój pierwszy rejs wyruszył transatlantyk Stefan Batory, następca legendarnego "Batorego". Chociaż mniej sławny, wciąż cieszy się sporą popularnością - miłośnicy są w stanie zapłacić nawet za listę pasażerów sprzed lat.

"50 lat temu wyruszył z Gdyni w dziewiczy rejs do Montrealu transatlantyk Stefan Batory" - przypomina o wypadającej 11 kwietnia rocznicy PAP.

Transatlantyk "Stefan Batory" był następcą legendarnego “Batorego”. Władze zdecydowały się na używany, piętnastoletni holenderski transatlantyk “Maasdam” z prostego powodu. Wybrano go, bo był tani - kosztował pięć milionów dolarów. Miał 153 metry długości i 854 miejsca pasażerskie. Nadano mu imię “Stefan Batory”.

Czytaj więcej na tech.wp.pl

Skąd się biorą fale monstra?

Skąd się biorą fale monstra?

Dziesięciopiętrowe olbrzymy nagle wyłaniające się z oceanu, miażdżące statek i znikające bez śladu. Naukowcy długo w nie nie wierzyli. Teraz stworzyli takie w laboratorium.

Wielkie, pojedyncze fale oceaniczne potrafiące jednym uderzeniem zatopić statek, są od dawna przedmiotem wielu marynarskich opowieści. Ludzie morza czują respekt przed spotkaniem z takim samotnikiem, który zjawia się nagle i uderza podstępnie, często z najmniej oczekiwanej strony.

Te dziwa natury doczekały się różnych nazw: „zabójcza fala”, „szalona fala” lub też „zbójecka fala” (ang. rogue wave). Ten ostatni termin chyba najlepiej oddaje zdradliwą naturę niebezpiecznego zjawiska, w którego istnienie naukowcy długo nie wierzyli. Fale o wysokości 30 metrów? Co za bzdury. Na Ziemi nie ma wiatrów, które mogłyby aż tak rozkołysać oceanem. Ludzie morza, jak wiadomo, mają bujną wyobraźnię - mówili znawcy fal.

Czytaj więcej na wyborcza.pl

Rozpoczyna się sezon wycieczkowców

Rozpoczyna się sezon wycieczkowców

24 kwietnia rozpocznie się sezon wycieczkowców w trójmiejskich portach. Najwięcej statków zawinie do Gdańska, jednak to w Gdyni będzie można zobaczyć największe jednostki.

W Gdyni zaplanowano 51 wizyt 20 jednostek. Sezon otworzy 24 kwietnia pływająca pod banderą panamską „MSC Poesia” (odwiedzi Gdynię także 5 i 16 maja). Najdłuższy awizowany wycieczkowiec to zarejestrowany na Wyspach Bahama „Norwegian Gateway”. Mierzący 325,7 m kolos jest największym statkiem pasażerskim, jaki kiedykolwiek zawinął do Polski. Wybudowaną w 2014 r. w Papenburgu (Niemcy) jednostkę zobaczymy przy gdyńskich nabrzeżach 27 czerwca i 20 sierpnia. To prawdziwe pływające miasto.

Czytaj więcej na trojmiasto.wyborcza.pl

PŻB zapowiada letnie rejsy Cracovii na Bornholm

PŻB zapowiada letnie rejsy Cracovii na Bornholm

Polska Żegluga Bałtycka wznowi połączenia promowe na duńska wyspę Bornholm. Prom Cracovia będzie pływał do portu Rønne podczas wakacji. Statek pokonuje tę drogę w pięć godzin.

Wracamy na to połączenie po 10 latach - mówi Magdalena Tessikowska z Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

- Jeżeli chodzi o połączenie Świnoujście-Rønne - rozpoczynamy je 29 czerwca, w każdą sobotę przez sezon letni do 31 sierpnia 2019 roku - informuje.

Czytaj więcej na radioszczecin.pl

Film na niedzielę

Film na niedzielę

Popis oceanu - 18-metrowe fale w Nazare

Współczesne piractwo: od Karaibów po Archipelag Indonezyjski

Współczesne piractwo: od Karaibów po Archipelag Indonezyjski

W pierwszej połowie 2018 r. na całym świecie odnotowano 107 pirackich incydentów, w trakcie których sprawcy opanowali i ograbili 69 jednostek, na 23 usiłowali się wedrzeć bezskutecznie, 11 frachtowców zostało ostrzelanych na morzu, a 25 marynarzy uprowadzono.

18 grudnia 2018 r. polski MSZ upublicznił długo wyczekiwaną informację. Nigeryjscy piraci uwolnili 11 marynarzy uprowadzonych 6 tygodni wcześniej z płynącego pod banderą Panamską kontenerowca "Pomerania sky". Wśród porwanych było 8 Polaków, dwóch Filipińczyków i Ukrainiec, a do bandyckiej napaści doszło 27 października na wodach Nigerii.

Czytaj więcej na polityka.pl

Pracowita końcówka marca ratowników SAR

Pracowita końcówka marca ratowników SAR

Pracowitą końcówkę marca odnotowali ratownicy morscy. Trzykrotnie podejmowali akcje typu medevac.

- W sobotę 30 marca o godzinie 23.58 do Morskiego Ratowniczego Centrum Koordynacyjnego w Gdyni zadzwonił kapitan statku „Stena Spirit” informując o potrzebie ewakuacji medycznej osoby po napadzie drgawkowym - informuje komunikat Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa SAR w Gdyni.

Ratownik medyczny, pod którego opieką aktualnie znajdowała się 50-cio letnia obywatelka Szwecji, po konsultacji telefonicznej z lekarzem, ocenił że niezbędny jest szybki transport na ląd i hospitalizacja.

Czytaj więcej na dziennikbaltycki.pl

Od 12 marca 1999 roku Polska znajduje się w strukturach NATO. Jak w tym czasie zmieniała się polska Marynarka Wojenna? I co w tym czasie robiła? Przypominamy.

Choć w struktury NATO weszliśmy w marcu 1999 roku, to współpraca z siłami sojuszu zaczęła się dużo wcześniej. Pierwszym przykładem może być tu choćby udział w działaniach na wodach Zatoki Perskiej na początku lat 90. Polska uważnie przyglądała się przygotowaniom do operacji "Pustynna Burza" i jako jedno z pierwszych państw zgłosiła gotowość wysłania w ten rejon swoich sił. Ostatecznie udały się tam dwa okręty OORP "Wodnik" i "Piast". Wzięły udział w 12 patrolach i był to pierwszy przypadek, gdy polscy marynarze współdziałali z załogami okrętów państw należących do NATO.

Czytaj wiecej na trojmiasto.pl



Regulamin  | Polityka prywatności  | Pliki cookies  | Płatności  | Reklamy  | Kontakt
strony internetowe łódź