seaman

dotpay
geotrust
« Powrót do archiwum


Statek, który był symbolem epidemii koronawirusa opuścił port

Statek, który był symbolem epidemii koronawirusa opuścił port

„Diamond Princess” opuścił port w Jokohamie. Dzięki niemu wiemy sporo na temat SARS-CoV-2.

Wycieczkowiec „Diamond Princess” stał się symbolem epidemii koronowirusa w czasach, gdy choroba była obecna głównie w Azji.

Wypłynął z Jokohamy 20 stycznia, z pasażerami z ponad 50 krajów świata na pokładzie. Dramat pasażerów i załogi rozpoczął się, kiedy zachorował jeden z pasażerów, 80 letni obywatel Chin.

25 stycznia opuścił on pokład „Diamond Princess” w trakcie postoju w Hongkongu. Jak się później okazało, był zarażony wirusem SARS-CoV-2.

Czytaj więcej na nczas.com

Podróż w czasach zarazy

Podróż w czasach zarazy

Koronawirus. Ludzie wybierający się na berlińskie lotniska i wracający z nich boją się opóźnień spowodowanych kontrolami. Ale w tej podróży maseczki istniały tylko w opowieści lecących na zachodni statek marynarzy.

Wybraliśmy busa odjeżdżającego spod dworca kolejowego w Szczecinie o godz. 6, ale kiedy w poniedziałek okazało się, że na przejściu granicznym w Kołbaskowie mogą być kontrole spowodowane koronawirusem, zaczęliśmy się niepokoić.

Po południu pani z biura, w którym kupiliśmy bilety, sama zadzwoniła i zaproponowała odjazd o godzinę wcześniej.

Czytaj więcej na szczecin.wyborcza.pl

Jak Holendrzy zobaczyli statek po remoncie, to chcieli go odkupić

Jak Holendrzy zobaczyli statek po remoncie, to chcieli go odkupić

Dla wielu pasażerów to nie cel podróży się liczył, tylko środek transportu. Statek miał wspaniałą załogę, która świetnie organizowała czas pasażerom. Przez te 7-8 dni podróży do Montrealu tworzyła się tam mikrospołeczność - mówiła w TOK FM o transatlantyku Stefan Batory dr Elżbieta Wróblewska.

Statek Stefan Batory trafił do Polski w 1968 roku. Nie był jednostką nową, bo na taką nie stać było państwa polskiego. – To statek zbudowany w Holandii w 1952 roku. Pływał w tamtejszych liniach, ale miał przygody, kolizje, trafiał na niemieckie wraki. Holendrzy postanowili go sprzedać. Polskie Line Oceaniczne zapłaciły za niego 3 mln dolarów, na tamte czasy to była kwota astronomiczna – wyjaśniała w TOK FM dr Elżbieta Wróblewska, z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. Zanim Batory wypłynął na morze, musiał przejść gruntowny remont. – Trwało to pół roku. Statek dostał nowy maszt, elektryczne dźwigi, inne kominy. Sylweta jednostki zmieniła się znacząco. Na tyle, że gdy Holendrzy zobaczyli Batorego po remoncie w porcie w Rotterdamie, to chcieli go odkupić. Tak się wspaniale prezentował – opowiadała ekspertka.

Czytaj więcej na tokfm.pl

Specjalny kurs promu „Baltivia”

Specjalny kurs promu „Baltivia”

Polska Żegluga Bałtycka uruchomiła specjalny kurs umożliwiający powrót do domu obywatelom krajów nadbałtyckich. W miniony wtorek (17 marca) promem „Baltivia” z Niemiec do Litwy popłynęło 192 pasażerów.

W związku z ogłoszonym w Polsce stanem zagrożenia epidemicznego oraz wprowadzonymi ograniczeniami przy przekraczaniu granic Polski, dzięki porozumieniu Polskiej Żeglugi Bałtyckiej SA – Polferries, Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, 17-18 marca zorganizowany został specjalny rejs umożliwiający bezpieczny powrót do domu obywatelom krajów nadbałtyckich.

Czytaj więcej na 24kurier.pl

Siedmiokrotny wzrost cen frachtów tankowców do transportu ropy

Siedmiokrotny wzrost cen frachtów tankowców do transportu ropy

W marcu stawki frachtu tankowców do transportu ropy z Bliskiego Wschodu do Chin wzrosły o 700%. Bloomberg przypisuje gwałtowny wzrost popytu na statki wybuchowi wojny cenowej między Rosją a Arabią Saudyjską.

Stawki frachtowe dla supertanków dla firm naftowych wzrosły do „astronomicznych kwot” w związku z popytem wywołanym przez działania Arabii Saudyjskiej, pisze Bloomberg.

Według firmy Tankers International, stawka frachtowa supertankera Princess Mary przekroczyła 400 tysięcy dolarów dziennie. Indian Reliance Industries Ltd zarezerwował statek do transportu ropy z Bliskiego Wschodu na zachodnie wybrzeże Indii na początku kwietnia. Odległość do Jamnagar, głównego centrum rafinacji ropy naftowej na tym wybrzeżu, wynosi około 2 tys. km, czyli 4-5 dni podróży.

Czytaj więcej na energetyka24.com

Kontrole na statkach

Kontrole na statkach

Z uwagi na sytuację związaną z działaniami zapobiegającymi rozprzestrzenianiu się koronawirusa, powołano Sztab Antykryzysowy Zarządu Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. Spółka poinformowała też, na czym ma polegać kontrola graniczna w morskich przejściach granicznych w Szczecinie i Świnoujściu.

Członkowie załóg statków handlowych, którzy nie spełniają wymogów rozporządzenia MSWiA w sprawie czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych, nie mogą zejść na ląd. Od osób, którym udzielone zostanie prawo zejścia, odbierana będzie wypełniona przez nich Karta Identyfikacyjna oraz skierowane będą do odbycia kwarantanny trwającej 14 dni. Wyznaczeni funkcjonariusze mają dokonywać pomiar temperatury ciała członków załóg. Postępowanie z tymi, u których stwierdzi się gorączkę ponad 38 stopni C, będzie uzależnione od decyzji Granicznego Inspektora Sanitarnego. Ekipa kontrolna Straży Granicznej każdorazowo powiadomi operatora przeładunkowego i Koordynację Obrotu Portowego ZMPSiŚ o zakończeniu odprawy i możliwości obsługi statku. Dane członków załogi, którzy otrzymają zgodę na zejście ze statku, zostaną przekazane pracownikom ochrony portu.

Czytaj więcej na 24kurier.pl

 Ministerstwo Gospodarki Morskiej blokuje budowę statku ratowniczego dla SAR. Przepadnie 240 mln zł dotacji?

Po telefonie z ministerstwa dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa z Gdyni na ostatnią chwilę unieważnił przetarg na budowę nowego statku wielozadaniowego. Krajowa Izba Odwoławcza nakazała jednak prowadzenie przetargu. Zdaniem rządzących budowa "nie leży w interesie publicznym".

O budowie nowego statku dla Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa mówi się od lipca ubiegłego roku. Wtedy po raz pierwszy rozpisany został przetarg na budowę nowoczesnej jednostki wielozadaniowej, na którą zabudżetowano około 275 milionów złotych. Aż 85 proc. kwoty dołożyć ma Unia Europejska. Statek mógłby usuwać zanieczyszczenia chemiczne, byłby wykorzystywany do ratowania rozbitków, czy gaszenia pożarów.

Czytaj więcej na trojmiasto.wyborcza.pl

Po niemal stu latach znaleziono statek widmo

Po niemal stu latach znaleziono statek widmo

Po niemal stu latach odnaleziono wrak jednostki SS Cotopaxi - od wielu lat uznawanego za statek widmo, który zaginął w Trójkącie Bermudzkim. Jak było naprawdę?

O Trójkącie Bermudzkim od wielu lat krążą tajemnicze plotki, które pobudzają ludzką wyobraźnię. Obszarowi w pobliżu słynnych wysp przypisywano wiele niewytłumaczalnych cech, mających zwodzić na manowce statki i samoloty, ale żadne opowieści o tej części Atlantyku nie zostały nigdy potwierdzone przez naukę. To właśnie Trójkąt Bermudzki miał być odpowiedzialny za zaginięcia statku SS Cotopaxi, który po niemal stu latach od wypłynięcia z portu Charleston w Karolinie Południowej został odkryty nieopodal miasta Saint Augustine na Florydzie. Co w rzeczywistości stało się z jednostką, która doczekała się wielu legend na swój temat?

Czytaj więcej na antyradio.pl

Obostrzenia na statkach przez koronawirusa

Obostrzenia na statkach przez koronawirusa

Obostrzenia związane z ewentualną epidemią na statkach. Pasażerowie promów pływających do Szwecji ze Świnoujścia muszą wypełniać formularze, w których podają swój adres zamieszkania i kontakt.

Chodzi o to, aby ułatwić kontakt z pasażerami promu, w razie gdy na jego pokładzie znajdzie się osoba zakażona wirusem. Na statkach handlowych, kapitanowie przed wejściem do portu mają obowiązek dowiedzieć się od agenta, który pilotuje statek, jakie przepisy dotyczące koronawirusa obowiązują w kraju, do którego płynie jednostka.

Czytaj więcej na radioszczecin.pl

Kwarantanna pasażerów wycieczkowca w Kalifornii

Kwarantanna pasażerów wycieczkowca w Kalifornii

Statek wycieczkowy, na którym stwierdzono obecność koronawirusa, zostanie dziś wpuszczony do portu w Oakland w Kalifornii. Amerykańskie władze zapowiadają, że pasażerowie opuszczą jednostkę i zostaną poddani kwarantannie lub trafią do szpitali. Obcokrajowcy mają zostać odesłani do swoich krajów.

Wycieczkowiec Grand Princess płynący z Hawajów zatrzymano w ubiegłym tygodniu przed wejściem do portu w San Francisco gdy okazało się, że pasażer który brał udział we wcześniejszym rejsie, zmarł z powodu koronawirusa. W piątek testom poddano 46 osób znajdujących się na statku. U 19 członków załogi i 2 pasażerów stwierdzono koronawirusa. Dziś Grand Princess, na pokładzie którego znajduje się 3500 osób, zacumuje w Porcie Oakland.

Czytaj więcej na polskieradio24.pl

Film na niedzielę

Film na niedzielę

Jak statki hamują skoro nie mają hamulców

Projekt ustawy o zmianie ustawy o pracy na morzu

Projekt ustawy o zmianie ustawy o pracy na morzu

Zabezpieczenie praw marynarzy w sytuacji ataku piratów i uwięzienia marynarzy zakłada projekt ustawy o zmianie ustawy o pracy na morzu, którego autorem jest minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

Celem projektowanej ustawy jest wdrożenie do polskiego prawa zmian wynikających z Poprawek do Konwencji o pracy na morzu z 2006 r. (Konwencja MLC), które zostały przyjęte 27 kwietnia 2018 r. i zatwierdzone przez Międzynarodową Konferencję Pracy 5 czerwca 2018 r. – podaje uzasadnienie do nowych przepisów zamieszczone na stronach internetowych Rządowego Centrum Legislacji.

Poprawki do Konwencji MLC mają na celu zabezpieczenie praw pracowniczych marynarzy w sytuacji ataku piratów na statek i uwięzienia marynarzy na statku lub poza nim.

Czytaj więcej na forsal.pl

Duży pożar w gdyńskim porcie

Duży pożar w gdyńskim porcie

Kłęby czarnego dymu unoszą się przy ul. Indyjskiej 1 w Gdyni, na terenach portowych. Jak informują strażacy, płonie dach elewatora zbożowego. Pożar jest na tyle duży, że do akcji będą ściągane zastępy spoza powiatu.

- Przy ul. Indyjskiej 1 doszło do pożaru elewatora zbożowego. Pali się ok. 300 metrów dachu. Obecnie siły ratownicze zjeżdżają się na miejsce. Uruchamiamy siły pozapowiatowe, bo pożar jest mocno rozwinięty. Nie mamy na razie informacji o tym, czy w wyniku pożaru zostały poszkodowane jakieś osoby - informuje mł. kpt. Paweł Przybyłowicz z wydziału operacyjnego gdyńskiej straży.

Czytaj więcej na trojmiasto.pl

Kolejna wyprawa w poszukiwaniu ORP „Orzeł”

Kolejna wyprawa w poszukiwaniu ORP „Orzeł”

W środę z portu w Thyboron w Danii wyruszy dziewiąta ekspedycja w poszukiwaniu wraku zaginionego w maju 1940 r. okrętu wojennego ORP „Orzeł”. W wyprawie weźmie udział 26-osobowa ekipa polsko-duńska.

O kolejnej ekspedycji, której celem jest odnalezienie ORP „Orzeł”, poinformował jeden z jej organizatorów Tomasz Stachura.

– Jest to siódmy rok poszukiwań dla ekipy „Santi Odnaleźć Orła” (Santi to nazwa firmy sponsora przedsięwzięcia, której szefem jest Stachura – red.) i kolejna, dziewiąta już ekspedycja. Będzie to szczególna wyprawa z udziałem Gerta Normanna (założyciel firmy JD Contractor oraz Sea War Museum w Thyboron w Danii), z którym ekipa nawiązała współpracę w 2018 r. – wyjaśnił Stachura.

Czytaj więcej na tvp.info

Pamiętacie kontrowersyjny lodołamacz Puma?

Pamiętacie kontrowersyjny lodołamacz Puma?

Pod koniec sierpnia minister żeglugi i politycy PiS odebrali lodołamacz "Puma". Wybudowała go Morska Stocznia Remontowa Gryfia przy współpracy ze Stocznią Szczecińską. Wynikła wtedy kontrowersja jakoby kadłub był sklejony taśmą.

Z udziałem ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka i innych polityków PiS odebrano kadłub lodołamacza budowanego w MSR Gryfia. Tym samym, w trakcie trwania kampanii wyborczej, minister Gróbarczyk - jedynka PiS do Sejmu - mógł pochwalić się obiecywaną odbudową przemysłu stoczniowego w Szczecinie.

Czytaj więcej na gs24.pl

Film na niedzielę

Film na niedzielę

U-Boot typu VII C w skali 1:350, czyli małe dzieło sztuki.



Regulamin  | Polityka prywatności  | Pliki cookies  | Płatności  | Reklamy  | Kontakt
strony internetowe łódź